piątek, 26 czerwca 2026
USD 3,7720 zł EUR 4,2878 zł CHF 4,6516 zł GBP 4,9754 zł CZK 0,1770 zł
Przygotowanie i Planowanie Podatków

Od 1 lipca wraca 23% VAT na paliwa — jak mocno wzrosną ceny na stacjach

Od 1 lipca wraca 23% VAT na paliwa — jak mocno wzrosną ceny na stacjach

VAT na paliwa wraca do 23% — co to oznacza dla kierowców

Od 1 lipca 2026 roku stawka VAT na benzynę i olej napędowy wzrasta z 8% do 23%. To koniec trwającego kilka lat programu CPN (Ceny Paliw Niżej), w ramach którego rząd utrzymywał obniżoną stawkę podatku, by chronić portfele kierowców. Zmiana dotknie każdego, kto regularnie tankuje samochód — a więc praktycznie każdego z nas.

Zanim przejdziemy do konkretnych kwot, warto wyjaśnić sam mechanizm. VAT (podatek od towarów i usług) to podatek doliczany do ceny netto produktu. Jeśli litr benzyny kosztuje w hurcie np. 5,27 zł (z akcyzą i innymi opłatami), to przy 8% VAT płacisz na stacji ok. 5,69 zł. Ale przy 23% VAT — już ok. 6,48 zł. Różnica jest odczuwalna przy każdym tankowaniu.

Ile zapłacimy za paliwo po 1 lipca?

W ostatnim tygodniu czerwca 2026 roku przeciętne ceny detaliczne paliw w Polsce wyglądały następująco (dane BM Reflex):

  • Benzyna Pb95 — 5,91 zł/l
  • Olej napędowy (diesel) — 6,05 zł/l
  • Autogaz (LPG) — 3,38 zł/l (najniżej od połowy marca)

Czysto teoretycznie podwyżka VAT z 8% do 23% oznacza wzrost ceny na pylonie o ok. 14%. Gdyby przeliczyć to na aktualne ceny hurtowe Orlenu (benzyna Eurosuper 95 po 5 271 zł za metr sześcienny), to po doliczeniu 23% VAT i standardowej marży detalicznej benzyna Pb95 mogłaby kosztować ok. 6,70 zł/l. To ponad 75 groszy więcej niż ostatnia cena maksymalna ustalona na 5,95 zł/l.

Podobna sytuacja dotyczy oleju napędowego — hurtowa cena 5 414 zł/m3 po ovatowaniu stawką 23% i doliczeniu typowej 20-groszowej marży detalicznej daje ok. 6,86 zł/l.

A co z autogazem?

LPG (autogaz) było wyłączone z programu CPN i przez cały czas objęte pełną stawką 23% VAT. Dlatego zmiana z 1 lipca nie dotknie kierowców jeżdżących na gazie — ich ceny na stacjach nie wzrosną z tego tytułu.

Dlaczego podwyżka nie musi wynieść pełnych 14%

Choć matematyka sugeruje wzrost o 14%, rzeczywistość rynku paliwowego jest bardziej złożona. Istnieje kilka czynników, które mogą złagodzić albo pogłębić podwyżkę.

Ceny ropy naftowej spadają

Pod koniec czerwca ropa Brent kosztowała poniżej 73 USD za baryłkę — to poziom zbliżony do notowań sprzed konfliktu z Iranem. To dobra wiadomość, bo tańsza ropa oznacza potencjalnie niższe koszty produkcji paliw w rafineriach.

Notowania oleju napędowego na londyńskiej giełdzie ICE spadły do ok. 887 USD/t — to prawie o połowę mniej niż na początku kwietnia, kiedy ceny biły rekordy. Gorzej wyglądają notowania benzyny na nowojorskiej giełdzie (2,94 USD za galon), które wciąż są o połowę wyższe niż przed zaatakowaniem Iranu.

Kurs dolara podwyższa ceny hurtowe

Paliwa wyceniane są w dolarach amerykańskich. W ostatnich tygodniach dolar wyraźnie się umocnił wobec złotego, osiągając najwyższy kurs od ponad roku. Silniejszy dolar oznacza, że polskie rafinerie płacą więcej za surowiec, co przekłada się na wyższe ceny hurtowe — nawet mimo spadków cen ropy na giełdach światowych.

W efekcie hurtowe ceny paliw w krajowych rafineriach w ostatnich dniach czerwca poszły w górę, mimo niższych notowań ropy naftowej.

Orlen może „wygładzić” podwyżkę

Warto pamiętać, że największy polski koncern paliwowy ma historię amortyzowania skoków podatkowych. W grudniu 2022 roku, przed przywróceniem 23% VAT od 1 stycznia 2023, Orlen obniżył ceny hurtowe dokładnie o tyle, o ile wzrósł VAT. Dzięki temu kierowcy nie zauważyli nagłego skoku cen z dnia na dzień.

Nie ma gwarancji, że podobny scenariusz powtórzy się teraz, ale jest to realna możliwość. Politycy sprawujący nadzór nad Orlenem mogą preferować stopniowe podwyżki zamiast jednorazowego skoku o 14%.

Co już podrożało — akcyza od 15 czerwca

Warto przypomnieć, że wzrost VAT to nie jedyna zmiana tego lata. Już od 15 czerwca 2026 roku obowiązują przywrócone stawki akcyzy na benzyny i olej napędowy (tzw. stawki przedwojenne). Z tego tytułu ceny na stacjach poszły w górę o ok. 4-5 groszy na litrze.

Łącznie więc kierowcy mierzą się z podwójnym uderzeniem podatkowym: najpierw wyższa akcyza, a teraz skok VAT. Jednocześnie od 1 lipca przestają obowiązywać ceny maksymalne ustalane przez ministra energii — rynek paliw wraca do pełnej deregulacji.

Jak przygotować się na podwyżki — praktyczne wskazówki

Choć na zmianę stawki VAT nie mamy wpływu, kilka prostych działań może zmniejszyć obciążenie domowego budżetu:

  1. Porównuj ceny na stacjach — różnice między stacjami sieciowymi a niezależnymi mogą sięgać 20-30 groszy na litrze. Korzystaj z aplikacji do porównywania cen paliw.
  2. Rozważ jazda ekonomiczną — utrzymywanie stałej prędkości, płynne przyspieszanie i odpowiednie ciśnienie w oponach mogą zmniejszyć spalanie nawet o 15%.
  3. Przelicz, czy autogaz się opłaca — przy cenie LPG na poziomie 3,38 zł/l i benzyny powyżej 6,50 zł/l, instalacja gazowa zwraca się szybciej niż kiedykolwiek.
  4. Planuj dłuższe trasy — łączenie kilku krótkich przejazdów w jeden zmniejsza sumaryczne zużycie paliwa.

Podsumowanie — ile realnie zapłacimy

Przywrócenie 23% VAT na paliwa od 1 lipca 2026 roku to fakt, na który kierowcy powinni się przygotować. Scenariusz bazowy zakłada ceny na stacjach w okolicach 6,70 zł/l za benzynę Pb95 i ok. 6,86 zł/l za olej napędowy. W praktyce ostateczne ceny będą zależeć od notowań ropy, kursu dolara i decyzji Orlenu co do tempa przenoszenia podwyżki na konsumentów.

Jedno jest pewne — era sztucznie obniżonego VAT na paliwa dobiega końca, a to zmusi wielu kierowców do rewizji swoich wydatków na transport.

Krzysztof Sobczyk
Krzysztof Sobczyk Redaktor ile-to-zł

Zawsze interesowała mnie tematyka finansowa i z nią związałem swoją karierę zawodową. W redakcji ile-to-zl od 2015 roku.

Zobacz także