Czy warto zdecydować się na audyt due diligence? Badanie firmy przed transakcją

W pigułce: Zakup firmy, pakietu udziałów czy wejście inwestora do spółki to transakcje, w których łatwo przejąć nie tylko majątek, ale i ukryte problemy. Due diligence, czyli badanie przedsiębiorstwa przed transakcją, pozwala je wykryć, zanim podpisze się umowę — wyjaśniamy, jak przebiega, co obejmuje i kiedy wystarczy wersja uproszczona.
- Due diligence to badanie firmy przed transakcją — finansowe, prawne, podatkowe, techniczne i HR-owe — zamawiane zwykle przez kupującego lub inwestora.
- Proces przebiega od listu intencyjnego i umowy o poufności (NDA), przez analizę dokumentów w data roomie, po raport wskazujący tzw. red flags.
- Badanie wykrywa m.in. zobowiązania warunkowe, kary umowne, uzależnienie od jednego klienta oraz braki w tytułach prawnych do aktywów.
- Czas i koszt zależą od wielkości firmy i zakresu prac; przy małych transakcjach często wystarcza uproszczone badanie typu red flag.
- Art. 55⁴ Kodeksu cywilnego przewiduje solidarną odpowiedzialność nabywcy przedsiębiorstwa za jego zobowiązania — należyta staranność przy zakupie ma więc znaczenie prawne, nie tylko biznesowe.
Czym jest due diligence i kiedy się je przeprowadza
Due diligence to kompleksowe badanie przedsiębiorstwa przeprowadzane przed transakcją — najczęściej przed zakupem firmy lub pakietu udziałów, wejściem inwestora do spółki albo fuzją. Jego celem jest zweryfikowanie, czy przedmiot transakcji rzeczywiście wygląda tak, jak przedstawia go sprzedający, oraz zidentyfikowanie ryzyk, które mogą wpłynąć na cenę, konstrukcję umowy albo w ogóle na decyzję o jej zawarciu. Badanie zamawia zwykle kupujący lub inwestor, a wykonują je niezależni doradcy: biegli rewidenci, prawnicy i doradcy podatkowi.
Zasada jest ta sama co przy zakupie nieruchomości: zanim zapłacimy, sprawdzamy księgę wieczystą, obciążenia i stan prawny — pisaliśmy o tym w artykule o bezpiecznym kupowaniu nieruchomości. Przy zakupie firmy stawka bywa jednak większa, bo razem z przedsiębiorstwem można przejąć również jego długi, spory i zobowiązania, o których sprzedający nie wspomniał.
Rodzaje badania: finansowe, prawne, podatkowe i inne
W praktyce due diligence dzieli się na kilka obszarów, które można zamówić łącznie albo osobno — w zależności od charakteru transakcji:
- Finansowe — ocena jakości zysków (czy wynik nie jest zawyżony zdarzeniami jednorazowymi), realnego poziomu zadłużenia, kapitału obrotowego, przepływów pieniężnych i wiarygodności sprawozdań finansowych.
- Prawne — analiza umów z kontrahentami, toczących się i potencjalnych sporów, tytułów prawnych do aktywów (nieruchomości, znaków towarowych, licencji), struktury korporacyjnej oraz zgód wymaganych do przeprowadzenia transakcji.
- Podatkowe — weryfikacja zaległości podatkowych, poprawności rozliczeń VAT, CIT i PIT oraz ryzyk związanych na przykład z cenami transferowymi czy rozliczeniami, które mogą zakwestionować organy skarbowe.
- Techniczne i IT — stan majątku produkcyjnego, systemów informatycznych, licencji na oprogramowanie i bezpieczeństwa danych.
- HR-owe — struktura zatrudnienia, umowy z kluczowymi pracownikami, zobowiązania wobec załogi, spory pracownicze i ryzyko odejścia osób, na których opiera się biznes.
Jak przebiega proces — od listu intencyjnego do raportu
Badanie zaczyna się zwykle po podpisaniu listu intencyjnego, w którym strony potwierdzają zamiar transakcji i ustalają jej ramowe warunki. Ponieważ kupujący uzyskuje dostęp do wrażliwych informacji o firmie, standardem jest wcześniejsze zawarcie umowy o zachowaniu poufności (NDA).
Następnie sprzedający udostępnia dokumenty w tzw. data roomie — dziś najczęściej wirtualnym, czyli na zabezpieczonej platformie internetowej, na której doradcy kupującego analizują umowy, sprawozdania, decyzje administracyjne i korespondencję z urzędami. W trakcie prac doradcy zadają pytania uzupełniające, a sprzedający dosyła brakujące dokumenty. Efektem jest raport opisujący zidentyfikowane ryzyka — od drobnych uwag po tzw. red flags, czyli ustalenia na tyle istotne, że mogą wymagać obniżenia ceny, dodatkowych zabezpieczeń w umowie albo rezygnacji z transakcji.
Co wykrywa due diligence — przykładowe kategorie ryzyk
Katalog problemów, które wychodzą na jaw podczas badania, jest szeroki. Do najczęściej spotykanych kategorii należą:
- zobowiązania warunkowe — poręczenia, gwarancje czy toczące się spory, które nie widnieją wprost w bilansie, ale mogą zamienić się w realny dług;
- kary umowne i niekorzystne klauzule w kontraktach, np. prawo kontrahenta do wypowiedzenia umowy w razie zmiany właściciela firmy (klauzule change of control);
- uzależnienie od jednego klienta lub dostawcy, którego odejście po transakcji mogłoby zachwiać przychodami;
- braki w tytułach prawnych do aktywów — nieuregulowany stan prawny nieruchomości, niezarejestrowane znaki towarowe, oprogramowanie używane bez licencji;
- zaległości wobec urzędu skarbowego lub ZUS albo rozliczenia, które organy mogą zakwestionować w przyszłości;
- wynik finansowy „podrasowany” zdarzeniami jednorazowymi, które nie powtórzą się po przejęciu.
Ile trwa badanie i od czego zależy jego koszt
Czas trwania due diligence zależy przede wszystkim od wielkości i złożoności badanej firmy oraz od zakresu prac. Przegląd niewielkiej spółki o prostej strukturze może zamknąć się w dwóch–trzech tygodniach, natomiast badanie grupy kapitałowej działającej w kilku krajach potrafi trwać kilka miesięcy. Duże znaczenie ma też sprawność sprzedającego w dostarczaniu dokumentów — braki w data roomie to jedna z najczęstszych przyczyn opóźnień.
Koszt jest pochodną tych samych czynników: liczby badanych obszarów, skali przedsiębiorstwa, liczby spółek w grupie, jakości dokumentacji oraz stawek doradców. Wynagrodzenie ustala się zwykle godzinowo albo ryczałtem za uzgodniony zakres. W relacji do wartości transakcji i wagi ryzyk, które badanie pozwala wykryć, jest to jednak zazwyczaj niewielki ułamek ceny — a wykrycie jednego poważnego problemu potrafi zwrócić ten wydatek wielokrotnie.
Due diligence a odpowiedzialność sprzedającego
Wyniki badania przekładają się bezpośrednio na treść umowy sprzedaży. Standardowym elementem transakcji są oświadczenia i zapewnienia sprzedającego (ang. representations and warranties) — deklaracje dotyczące m.in. stanu finansów, braku sporów, uregulowania podatków czy tytułów do aktywów. Jeżeli po transakcji okaże się, że któreś z nich było nieprawdziwe, kupujący może dochodzić roszczeń na zasadach opisanych w umowie.
Due diligence i oświadczenia działają razem: badanie pozwala ustalić, które obszary wymagają szczególnych zapewnień, a w razie wykrycia konkretnych ryzyk strony mogą przewidzieć dodatkowe mechanizmy — obniżenie ceny, zatrzymanie części płatności do czasu wyjaśnienia sprawy albo zobowiązanie sprzedającego do usunięcia problemu przed zamknięciem transakcji. Warto też pamiętać, że przy nabyciu przedsiębiorstwa zastosowanie ma art. 55⁴ Kodeksu cywilnego: nabywca odpowiada solidarnie ze zbywcą za zobowiązania związane z prowadzeniem przedsiębiorstwa, chyba że mimo zachowania należytej staranności o nich nie wiedział. Rzetelne badanie jest więc również sposobem wykazania tej staranności.
Kiedy wystarczy badanie uproszczone i dlaczego nie warto go pomijać
Pełne, wieloobszarowe badanie nie zawsze jest konieczne. Przy małych transakcjach — zakupie niewielkiej spółki o prostej strukturze czy niedużej inwestycji mniejszościowej — często wystarcza due diligence uproszczone (tzw. red flag due diligence), skoncentrowane wyłącznie na najistotniejszych ryzykach: zadłużeniu, kluczowych umowach, podatkach i sporach. Taki przegląd jest szybszy i tańszy, a wciąż daje kupującemu podstawową ochronę.
Całkowita rezygnacja z badania to natomiast oszczędność pozorna. Kupujący, który nie zweryfikował stanu firmy, przejmuje ją „w ciemno” — wraz z ryzykami, o których dowie się dopiero po zapłacie ceny, gdy jego pozycja negocjacyjna jest już nieporównanie słabsza. Reklamacje po fakcie bywają trudne i kosztowne, a część problemów (jak solidarna odpowiedzialność za zobowiązania przedsiębiorstwa) wynika wprost z przepisów. Dlatego niezależnie od skali transakcji jakaś forma due diligence — choćby uproszczona — powinna poprzedzać każdą decyzję o zakupie firmy lub udziałów.
Źródła:
- Ustawa z dnia 23 kwietnia 1964 r. — Kodeks cywilny (art. 55⁴), ISAP — isap.sejm.gov.pl
- Due diligence — Encyklopedia Zarządzania — mfiles.pl
