Bitcoin przebija 70 tys. USD – Waszyngton odpalił cyfrowy rajd, ethereum +18%

Bitcoin powyżej 70 000 USD po raz pierwszy od czerwca
Rynek kryptowalut przeżył w środę i czwartek jeden z najsilniejszych rajdów (czyli gwałtownych wzrostów cen) w 2026 roku. Bitcoin (BTC), największa kryptowaluta pod względem kapitalizacji, w ciągu kilkunastu godzin podrożał o blisko 11% i przebił poziom 70 000 USD. Rano 20 sierpnia kurs BTC wynosił 69 805 USD, a przed godziną 10:20 przekraczał już 71 000 USD.
Dla porównania: 71 000 USD to przy obecnym kursie dolara (3,69 PLN) około 261 960 PLN za jednego bitcoina. Jeszcze na początku czerwca BTC nie był w stanie utrzymać się powyżej bariery 70 tysięcy dolarów, więc obecne wybicie jest istotnym sygnałem technicznym dla uczestników rynku.
Ethereum zyskuje 18% – najwyżej od czterech miesięcy
Jeszcze bardziej efektowny ruch zanotowało ethereum (ETH), czyli druga co do wielkości kryptowaluta na świecie. Cena ETH wzrosła o 18% w ciągu 24 godzin, osiągając poziom 2 260 USD. Pod koniec środy ethereum było wyceniane krótko powyżej 2 300 USD, co oznaczało najwyższą cenę od czterech miesięcy.
Zwyżki nie ograniczyły się do dwóch największych kryptowalut. W czołowej dziesiątce rynku wyróżnił się token zdecentralizowanej giełdy Hyperliquid, który podrożał o 21,3%. Solana oraz XRP (token sieci Ripple) zyskały po 10,4%, Chainlink umocnił się o 8,9%, dogecoin podrożał o 6,7%, a BNB (token giełdy Binance) zyskał 3,9%.
Historyczna fala likwidacji shortów za 2,74 mld USD
Gwałtowny wzrost cen doprowadził do największej w historii rynku kryptowalut fali wymuszonych zamknięć pozycji krótkich, czyli tak zwanego short squeeze. Pozycja krótka (short) to zakład inwestora na spadek ceny – gdy cena zamiast spadać rośnie, giełda automatycznie zamyka pozycję, zmuszając inwestora do odkupienia aktywa po wyższej cenie.
Według danych platformy analitycznej CoinGlass w ciągu 24 godzin zlikwidowano pozycje krótkie o łącznej wartości 2,74 mld USD. Całkowite likwidacje (łącznie z pozycjami długimi) sięgnęły blisko 3 mld USD, co oznacza, że wyciskanie shortów odpowiadało za 92% tej kwoty. Z rynku zmiecionych zostało około 172 tysięcy inwestorów. Jeden z nich stracił 24 mln USD w zaledwie 12 sekund.
Kaskadowe zamykanie pozycji miało błyskawiczny przebieg – w ciągu jednej godziny zlikwidowano pozycje krótkie na samym bitcoinie o wartości ponad 1 mld USD.
Lech Wilczyński, przewodniczący Rady Nadzorczej BTCS, komentuje ten mechanizm: przymusowe zamykanie dużej liczby pozycji krótkich może dodatkowo przyspieszać wzrost ceny, ponieważ uczestnicy rynku muszą kupować aktywo w celu zamknięcia swoich pozycji. Jest to jednak mechanizm z natury krótkotrwały i sam w sobie nie przesądza o trwałym wzroście popytu.
Dlaczego kryptowaluty wystrzeliły? Trzy czynniki z Waszyngtonu
Za rajdem na rynku kryptowalut stała kombinacja trzech czynników polityczno-ekonomicznych płynących ze Stanów Zjednoczonych.
1. Skup obligacji przez Departament Skarbu
Sekretarz Skarbu USA Scott Bessent ogłosił w środę, że we wrześniu dojdzie do co najmniej podwojenia skali operacji skupu długoterminowych obligacji rządowych w segmentach zapadalności 10-20 lat oraz 20-30 lat (do 4 mld USD). Choć program jeszcze się nie rozpoczął, sama zapowiedź została odebrana przez rynek jako sygnał wsparcia płynności, czyli zwiększenia ilości pieniądza krążącego w systemie finansowym.
Po komunikacie Bessenta rentowności (stopy zwrotu) długoterminowych obligacji spadły, a nastroje na rynku aktywów obarczonych większym ryzykiem – w tym bitcoina – poprawiły się. Jak wyjaśnia Lech Wilczyński, nie jest to odpowiednik klasycznego drukowania pieniędzy przez bank centralny, ale rynek zareagował pozytywnie na sam sygnał.
2. Trump naciska Kongres ws. regulacji kryptowalut
Dodatkowego impulsu dostarczył prezydent Donald Trump, który podczas spotkania w Białym Domu z szefami czołowych firm z branży kryptowalutowej – w tym Coinbase, Gemini, Ripple i Chainlink Labs – zaapelował do Kongresu o sprawne przyjęcie ustawy Digital Asset Market Clarity Act. Ustawa ma uregulować rynek cyfrowych aktywów w USA, co inwestorzy odczytują jako krok w stronę instytucjonalnego uznania kryptowalut.
3. Miliard dolarów napływa do ETF-ów bitcoinowych
ETF (Exchange Traded Fund) to fundusz giełdowy, który umożliwia inwestowanie w bitcoina bez konieczności samodzielnego kupowania i przechowywania kryptowaluty. Fundusze ETF inwestujące w BTC na rynku amerykańskim zanotowały silny powrót napływów kapitału po wcześniejszych odpływach.
Dane przedstawione przez Lecha Wilczyńskiego pokazują skalę zjawiska: 17 sierpnia napływy netto do ETF-ów bitcoinowych wyniosły 297,5 mln USD, 18 sierpnia – 189,3 mln USD, a 19 sierpnia – 517,2 mln USD. Łącznie w ciągu trzech sesji giełdowych do funduszy napłynął około 1 mld USD. Tak duży strumień kapitału instytucjonalnego bezpośrednio przekłada się na popyt na bitcoina.
Co to oznacza dla inwestora w Polsce?
Rajd kryptowalut w połączeniu z obecnym kursem dolara (3,69 PLN) sprawia, że bitcoin wyceniany na 71 000 USD kosztuje polskiego inwestora blisko 262 000 PLN. Ethereum przy kursie 2 260 USD to około 8 338 PLN.
Warto jednak pamiętać, że mechanizm short squeeze, który napędzał część wzrostów, jest z natury krótkotrwały. O trwałości rajdu zdecydują czynniki fundamentalne: tempo przyjęcia regulacji w Kongresie, faktyczne uruchomienie programu skupu obligacji we wrześniu oraz dalsze napływy do funduszy ETF.
Kryptowaluty pozostają aktywem o bardzo wysokiej zmienności – wzrost o 11% w ciągu doby może być równie szybko odwrócony. Inwestorzy powinni podejmować decyzje w oparciu o własną tolerancję ryzyka i nie inwestować środków, których utrata byłaby dla nich dotkliwa.
