Polacy odłożyli już 4,2 bln zł — oszczędności rosną trzeci kwartał z rzędu

Stopa oszczędności polskich gospodarstw domowych wyniosła w II kwartale 10,09 proc. — wynika z najnowszych danych Eurostatu, czyli urzędu statystycznego Unii Europejskiej. Wartość aktywów finansowych, którymi dysponują gospodarstwa, sięgnęła w połowie roku 4,2 bln zł, o około 600 mld zł więcej niż na koniec II kwartału 2025 r. Rezerwy finansowe rosną trzeci kwartał z rzędu i są znacznie powyżej średniej z ostatnich trzech dekad — wliczając w to anomalie z okresu pandemii. Dane opisał „Puls Biznesu”.
Czym jest stopa oszczędności?
Stopa oszczędności to ta część dochodu, której gospodarstwa domowe nie przeznaczają na bieżące wydatki, lecz odkładają. Wynik 10,09 proc. oznacza, że z każdych 100 zł dochodu nieco ponad 10 zł nie zostaje wydanych. To wskaźnik liczony dla całego sektora gospodarstw domowych, a nie dla pojedynczej rodziny — na jego poziom wpływają zarówno osoby odkładające znaczne kwoty, jak i te, które nie oszczędzają wcale.
Co kryje się w tych 4,2 bln zł?
Aktywa finansowe to nie tylko pieniądze na kontach. Na majątek finansowy gospodarstw domowych składa się kilka pozycji:
- Akcje i jednostki uczestnictwa w funduszach inwestycyjnych — wzrost w dużej mierze wynika z ich lepszej wyceny na fali giełdowej hossy, czyli okresu rosnących kursów;
- Gotówka i pieniądze zdeponowane w bankach — ich zasoby wzrosły w ciągu roku o około 200 mld zł;
- Obligacje skarbowe, czyli pożyczki udzielane państwu — Polacy mają ich w sumie 195,6 mld zł.
Ta ostatnia kwota czyni gospodarstwa domowe liczącą się grupą inwestorów na rynku długu państwa — zaraz po bankach i podmiotach zagranicznych. Z rosnącej nadwyżki w domowych budżetach korzysta więc także Ministerstwo Finansów.
Dlaczego Polacy odkładają więcej?
Sprzyja temu realny wzrost płac — czyli sytuacja, w której dochody rosną szybciej niż ceny. „Puls Biznesu” wskazuje bezpośredni związek między rosnącym kapitałem a wartością aktywów finansowych Polaków.
Ostrożność czy optymizm?
Rosnącą skłonność do gromadzenia pieniędzy można też odczytać mniej optymistycznie — zwłaszcza w zestawieniu z wynikami badań nastrojów konsumentów. Zdaniem „Pulsu Biznesu” część Polaków może odkładać z motywu przezornościowego: na czarną godzinę, na wypadek pogorszenia koniunktury gospodarczej.
Co te dane mówią osobom oszczędzającym?
Statystyka 4,2 bln zł miesza dwie różne rzeczy: pieniądze faktycznie odłożone i wzrost wyceny tego, co już było odłożone wcześniej. Przyrost zasobów gotówki i depozytów o około 200 mld zł to realne wpłaty. Reszta wzrostu w dużej mierze wynika z wyższych kursów akcji i jednostek uczestnictwa w funduszach.
