środa, 28 października 2026
USD 3,9542 zł EUR 4,4056 zł CHF 4,7729 zł GBP 5,2654 zł CZK 0,1810 zł
Bezpieczeństwo Komputerowe

Jak rozpoznać niebezpieczny link?

Jak rozpoznać niebezpieczny link?

„Prosimy o odnowienie certyfikatu w ciągu 7 dni, po tej dacie autoryzacja przelewów zostanie zablokowana” – tak brzmi fałszywa wiadomość do przedsiębiorców, którzy znaleźli się na celowniku cyberoszustów. Przestępcy usiłują w ten sposób nakłonić ich do otwierania niebezpiecznych linków, które wiodą do spreparowanych stron internetowych służących do wyłudzania danych, a następnie – kradzieży pieniędzy. Jak rozpoznawać niebezpieczne linki i nie dać się oszukać?

Zanim klikniesz link, zastanów się, czy nadawca jest naprawdę tym, za kogo się podaje

Według poradnika na blogu edukacyjnym Banki w Polsce: https://bankiwpolsce.pl/blog/jak-sprawdzic-czy-link-jest-bezpieczny-i-uniknac-zagrozen-online zawsze warto się zastanowić, czy nadawca e-maila bądź SMS-a jest wiarygodny, szczególnie jeśli wiadomość pochodzi od nieznanego numeru. Niestety, cyberprzestępcy skutecznie podszywają się pod bliskie osoby, firmy, instytucje finansowe, a nawet organy administracji publicznej, wykorzystując spoofing. To oznacza, że nadawcą komunikatu z niebezpiecznym linkiem jest tylko pozornie bank, w którym masz rachunek. Chociaż wiadomość wyświetla się w tej samej konwersacji, w której otrzymujesz np. kody autoryzacyjne, autorem może być cyberprzestępca nakłaniający Cię do kliknięcia linku i zalogowania się na konto. Analogicznie obecność logo i danych banku w e-mailu wcale nie potwierdza autentyczności komunikatu.

Jeśli masz wątpliwości, sprawdź aktualny numer infolinii na stronie internetowej instytucji, a następnie wybierz ten numer ręcznie i zapytaj, czy podejrzana wiadomość rzeczywiście pochodzi od banku. Tak samo spróbuj się skontaktować np. z dostawcą energii elektrycznej, który ponagla Cię do opłacenia rzekomo zaległego rachunku. Pamiętaj, że zawsze możesz się zalogować na konto klienta w dotychczasowy sposób – poprzez aplikację mobilną czy stronę internetową – nie otwierając potencjalnie niebezpiecznych linków pod wpływem emocji.

Zwróć uwagę na detale w adresie URL

Unikaj klikania skróconych linków, zwłaszcza tych umieszczonych w wiadomościach mających wywołać stres, np. grożących konsekwencjami prawnymi za nieuregulowany podatek czy natychmiastowym anulowaniem subskrypcji platformy streamingowej. Zdarza się, że link wygląda na bezpieczny, ale to tylko pozory. Oszuści potrafią skutecznie podszywać się pod różne marki, używając np. wielkiej litery „I” zamiast małej litery „l” albo pierwszej litery greckiego alfabetu „α” zamiast „a”. Przykłady takich oszustw nie są odosobnione – niedawno na podobny atak byli narażeni klienci popularnego marketplace’u.

Co do zasady, warto również unikać klikania linków bez protokołu HTTPS, aczkolwiek niebezpieczne linki paradoksalnie mogą mieć aktywne certyfikaty. Z tego względu wiodące przeglądarki internetowe zrezygnowały z wyświetlania zielonej kłódki w pasku adresu URL, ponieważ ten symbol nie dawał gwarancji, że użytkownik nie ma do czynienia ze stroną do wyłudzania danych.

Śledź profile informacyjne, ale zachowaj ostrożność w mediach społecznościowych

Jeśli korzystasz z social mediów, zaobserwuj profile, które informują obserwujących o bieżących zagrożeniach w cyberprzestrzeni, np. CERT Polska. Niestety, media społecznościowe nie są wolne od oszustów. Zachowaj ostrożność, gdy otrzymasz wiadomość od obcej osoby, która rzekomo chce pomóc komuś z Twoich bliskich, albo od kogoś podającego się za rekrutera znanej firmy czy popularnego celebrytę.

Unikaj również pochopnego klikania postów sponsorowanych, szczególnie jeśli dotyczą szokujących newsów, które mają wzbudzić Twoją ciekawość, albo tak atrakcyjnych ofert pracy, że aż nierealistycznych pod kątem stosunku zarobków do wykonywanych zadań. Klikanie w takie linki może skończyć się utratą Twoich haseł do logowania się, wyłudzaniem danych z dowodu osobistego, a nawet kradzieżą pieniędzy.

Krzysztof Sobczyk
Krzysztof Sobczyk Redaktor ile-to-zł

Zawsze interesowała mnie tematyka finansowa i z nią związałem swoją karierę zawodową. W redakcji ile-to-zl od 2015 roku.

Zobacz także