Ropa Brent blisko 115 dolarów za baryłkę — co to oznacza dla inflacji i stóp?

Ropa Brent w piątek 23 października podrożała o około 2 proc. i dotarła w okolice 115 dolarów za baryłkę — najwyżej od początku maja. Od lokalnego dołka z 22 września, gdy baryłka kosztowała 93,7 dolara, cena wzrosła o ponad 20 dolarów, czyli około 23 proc. Inwestorzy wyceniają ryzyko dalszej eskalacji na Bliskim Wschodzie i kolejnych problemów z transportem surowców. Dla rynków to kłopot, bo droższa ropa komplikuje perspektywy inflacji przed posiedzeniem Rezerwy Federalnej USA (Fed), czyli amerykańskiego banku centralnego, zaplanowanym na 27–28 października.
Z 93,7 do 115 dolarów w ciągu miesiąca
Na początku października Brent kosztował 100–106 dolarów za baryłkę. W dniach 16–20 października notowania utrzymywały się głównie w rejonie 108–110 dolarów, a 21 października baryłka wyceniana była na około 108,8 dolara.
Przełom przyniosły dwie informacje. Teheran zdementował doniesienia o ewentualnym porozumieniu z USA i Izraelem, na które część inwestorów jeszcze liczyła. Jednocześnie pojawiły się sygnały, że Waszyngton i Tel Awiw planują wznowienie uderzeń w Iran zaraz po listopadowych wyborach połówkowych w USA. Kurs wystrzelił wtedy w okolice 113,2 dolara, zyskując około 4 proc., a w piątek wzrosty były kontynuowane.
W dłuższej perspektywie skala ruchu jest jeszcze większa. Przed wybuchem wojny, w grudniu 2025 roku, Brent schodził do okolic 58,7 dolara za baryłkę — od tamtej pory cena wzrosła o ponad 90 proc.
Dlaczego ropa drożeje?
Głównym paliwem dla wzrostów pozostaje wojna na Bliskim Wschodzie. Rynek reaguje na kilka nakładających się na siebie zagrożeń:
- trwające ataki Huti na cele w Arabii Saudyjskiej, w tym na infrastrukturę w rejonie Yanbu i Shaybah,
- ryzyko dla transportu przez Cieśninę Ormuz, Morze Czerwone i Bab al-Mandab, czyli jedne z najważniejszych szlaków światowego handlu ropą,
- ataki strony ukraińskiej na infrastrukturę w Rosji.
Osobnym problemem jest podaż. Zapasy ropy w Stanach Zjednoczonych pozostają relatywnie niskie, a rynek produktów rafinowanych — szczególnie diesla — znajduje się pod silną presją. W efekcie inwestorzy coraz wyżej wyceniają premię za ryzyko geopolityczne, czyli dodatek do ceny wynikający z samego zagrożenia przerwaniem dostaw, nawet jeśli jeszcze do niego nie doszło.
Droższa ropa to trudniejsza walka z inflacją
Ropa na światowym rynku jest wyceniana w dolarach, a paliwo i energia wchodzą w koszty praktycznie każdego towaru, który trzeba przewieźć. Dlatego skok notowań Brent o niemal jedną czwartą w miesiąc pogarsza perspektywy inflacji, czyli tempa wzrostu cen.
To bezpośredni problem dla banków centralnych, bo ich główną reakcją na inflację są stopy procentowe — im wyższa presja cenowa, tym mniej przestrzeni na ich obniżanie. Fed zbiera się na posiedzeniu 27–28 października i właśnie dlatego piątkowe notowania ropy były obserwowane uważniej niż zwykle.
Jak zareagowały inne rynki?
W czwartek inwestorzy uciekali w bezpieczne aktywa — rentowność 10-letnich obligacji USA, czyli oprocentowanie, jakiego rynek żąda za pożyczenie pieniędzy amerykańskiemu rządowi, spadła najmocniej od ponad roku. W piątek część tego ruchu się cofnęła.
Na rynku akcji było spokojniej: kontrakty na Nasdaq 100 niewiele się zmieniły po najgorszej sesji indeksu od czerwca. Złoto wyceniane było na około 4002 dolary za uncję, a dolar pozostawał stabilny.
Co dalej z notowaniami Brent?
Po przebiciu poziomu 110 dolarów kolejną ważną strefą dla rynku stał się przedział 115–120 dolarów za baryłkę. Jeżeli sytuacja na Bliskim Wschodzie i w Rosji będzie się dalej pogarszać, rynek może zacząć testować właśnie te poziomy.
Co to oznacza dla osób wymieniających waluty?
Ropa jest rozliczana w dolarach, więc o jej koszcie dla polskiego odbiorcy decydują dwie liczby: notowania baryłki i kurs USD/PLN. Kurs średni NBP z 23 października to 3,9247 zł za dolara, czyli wymiana 1000 dolarów odpowiada 3924,70 zł.
Przy takiej zmienności, jaką pokazuje ostatni miesiąc na ropie, przy większej planowanej wymianie dolarów warto rozłożyć zakup na kilka transz — jeden nieudany dzień nie decyduje wtedy o całej kwocie. Aktualny kurs sprawdzisz na stronie kursu dolara, a koszt transakcji wyliczysz w przeliczniku 1000 USD na PLN.
