niedziela, 2 sierpnia 2026
USD 3,7425 zł EUR 4,3128 zł CHF 4,6429 zł GBP 5,0380 zł CZK 0,1782 zł
Upadłość

Czy każdy może ogłosić upadłość konsumencką? Warunki, wyłączenia i procedura

Czy każdy może ogłosić upadłość konsumencką? Warunki, wyłączenia i procedura

W pigułce: Upadłość konsumencka nie jest dostępna dla każdego zadłużonego. Sąd ogłosi ją tylko wobec niewypłacalnego konsumenta, a droga do oddłużenia prowadzi przez likwidację majątku i plan spłaty. Sprawdzamy, kto spełnia warunki, kto jest wyłączony z trybu konsumenckiego i kiedy składanie wniosku się nie opłaca.

  • Podstawowym warunkiem jest niewypłacalność: trwała utrata zdolności regulowania wymagalnych zobowiązań; przy opóźnieniu powyżej 3 miesięcy działa ustawowe domniemanie niewypłacalności.
  • Aktywny przedsiębiorca i wspólnik odpowiadający całym majątkiem za długi spółki osobowej nie skorzystają z trybu konsumenckiego, ale były przedsiębiorca może złożyć wniosek już od dnia wykreślenia z CEIDG.
  • Po nowelizacji z 2020 r. wina dłużnika nie blokuje ogłoszenia upadłości — wpływa jednak na plan spłaty (standardowo do 36 miesięcy, przy umyślności lub rażącym niedbalstwie od 36 do 84 miesięcy).
  • Wniosek składa się elektronicznie przez Krajowy Rejestr Zadłużonych, a opłata sądowa wynosi 30 zł; majątkiem zarządza syndyk, a przy sprzedaży mieszkania upadły otrzymuje kwotę na najem za 12–24 miesiące.
  • Upadłość nie umarza m.in. alimentów, grzywien i rent odszkodowawczych, a ponowne oddłużenie w ciągu 10 lat jest co do zasady niemożliwe — przy małym długu lepszym wyjściem są negocjacje i raty.

Upadłość konsumencka bywa reklamowana jako proste „wykasowanie długów”, dostępne dla każdego na życzenie. Rzeczywistość wygląda inaczej: sąd ogłosi upadłość tylko wobec osoby, która spełnia ustawowe warunki, a samo ogłoszenie otwiera dopiero postępowanie, które może potrwać kilka lat i wiąże się z utratą majątku. Poniżej wyjaśniamy, kto może skorzystać z trybu konsumenckiego, kto jest z niego wyłączony i w jakich sytuacjach składanie wniosku po prostu się nie opłaca.

Warunek podstawowy: niewypłacalność konsumenta

Upadłość konsumencką może ogłosić wyłącznie osoba fizyczna, która stała się niewypłacalna. Zgodnie z art. 11 Prawa upadłościowego niewypłacalność to utrata zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych — czyli stan, w którym dłużnik trwale nie jest w stanie regulować długów, których termin płatności już minął. Ustawa wprowadza przy tym domniemanie: jeżeli opóźnienie w spłacie przekracza trzy miesiące, przyjmuje się, że dłużnik jest niewypłacalny.

Kluczowe jest słowo „trwale”. Chwilowy zator — na przykład opóźniona wypłata albo jednorazowy niespłacony rachunek — nie czyni jeszcze nikogo niewypłacalnym. Chodzi o sytuację, w której dochody i majątek realnie nie pozwalają obsługiwać zobowiązań, a perspektywy poprawy nie widać. Nie ma natomiast znaczenia wysokość zadłużenia ani liczba wierzycieli: formalnie wniosek może złożyć także osoba z jednym długiem, choć — o czym niżej — nie zawsze jest to rozsądne.

Kto nie skorzysta z trybu konsumenckiego

Tryb konsumencki zarezerwowany jest dla osób fizycznych, które nie prowadzą działalności gospodarczej. Aktywny przedsiębiorca wpisany do CEIDG nie ogłosi upadłości konsumenckiej — dla niego przewidziano upadłość na zasadach ogólnych, znacznie bardziej wymagającą, m.in. dlatego, że trzeba dysponować majątkiem wystarczającym na pokrycie kosztów postępowania. Nie wystarczy też zawieszenie działalności, bo status przedsiębiorcy formalnie wtedy trwa.

Co istotne, były przedsiębiorca może złożyć wniosek o upadłość konsumencką już od dnia wykreślenia działalności z CEIDG. Przed nowelizacją z 2020 r. przepisy przewidywały tu dodatkowe ograniczenia, obecnie okresu karencji nie ma — nawet jeśli długi pochodzą z prowadzonej wcześniej firmy.

Odrębnie traktowani są wspólnicy spółek osobowych, którzy odpowiadają za zobowiązania spółki całym swoim majątkiem — na przykład wspólnik spółki jawnej czy komplementariusz w spółce komandytowej. Mają oni zdolność upadłościową na zasadach ogólnych, jak przedsiębiorcy. Natomiast wspólnik spółki z o.o. albo akcjonariusz może ogłosić upadłość konsumencką, bo nie prowadzi działalności we własnym imieniu.

Wina dłużnika nie blokuje już ogłoszenia upadłości

Do marca 2020 r. sąd oddalał wniosek, jeżeli dłużnik doprowadził do niewypłacalności umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa — w praktyce odpadała duża część wniosków. Nowelizacja Prawa upadłościowego, która weszła w życie 24 marca 2020 r., zniosła tę barierę. Dziś na etapie ogłaszania upadłości sąd bada w zasadzie jedno: czy konsument jest niewypłacalny.

Przyczyny zadłużenia nie znikają jednak z pola widzenia — wracają przy ustalaniu planu spłaty wierzycieli. Jeżeli dłużnik popadł w długi bez swojej winy, plan spłaty trwa maksymalnie 36 miesięcy. Jeżeli sąd uzna, że do niewypłacalności doprowadziło umyślne działanie lub rażące niedbalstwo, plan wydłuża się i może objąć od 36 do 84 miesięcy, czyli do siedmiu lat. W skrajnych przypadkach — gdy dłużnik doprowadził do niewypłacalności celowo, w szczególności trwoniąc majątek i świadomie nie regulując zobowiązań — sąd może w ogóle odmówić oddłużenia, chyba że przemawiają za nim względy słuszności lub względy humanitarne.

Jak przebiega postępowanie krok po kroku

Od 1 grudnia 2021 r. postępowania upadłościowe prowadzone są elektronicznie w Krajowym Rejestrze Zadłużonych (KRZ). Wniosek składa się przez portal KRZ na urzędowym formularzu, a opłata sądowa wynosi 30 zł. We wniosku trzeba rzetelnie opisać swoją sytuację: wykazać majątek, spis wierzycieli z kwotami i terminami wymagalności oraz uzasadnić, skąd wzięła się niewypłacalność.

Dalszy przebieg wygląda w uproszczeniu tak:

  • Ogłoszenie upadłości — sąd rozpoznaje wniosek zwykle na posiedzeniu niejawnym; po ogłoszeniu upadłości informacja trafia do jawnego rejestru KRZ.
  • Przejęcie majątku przez syndyka — majątek dłużnika staje się masą upadłości. Syndyk zarządza nim, a część wynagrodzenia za pracę podlega zajęciu na zasadach zbliżonych do egzekucji komorniczej.
  • Likwidacja majątku — syndyk sprzedaje składniki masy, w tym nieruchomości. Jeżeli licytowane jest mieszkanie lub dom, w którym mieszka upadły, z uzyskanej ceny wydziela się dla niego kwotę odpowiadającą przeciętnemu czynszowi najmu w tej samej lub sąsiedniej miejscowości za okres od 12 do 24 miesięcy — na wynajem lokalu dla dłużnika i osób pozostających na jego utrzymaniu.
  • Plan spłaty i umorzenie — sąd ustala plan spłaty dopasowany do możliwości zarobkowych dłużnika, a po jego wykonaniu umarza pozostałe zobowiązania. Gdy dłużnik jest trwale niezdolny do jakichkolwiek spłat (np. z powodu ciężkiej choroby), możliwe jest umorzenie długów bez planu spłaty.

Pełna lista skutków ogłoszenia upadłości — od utraty zarządu majątkiem po jawność danych w rejestrze — to temat na osobny tekst: opisujemy je szerzej w artykule o konsekwencjach upadłości konsumenckiej.

Długi, których upadłość nie umorzy

Oddłużenie nie obejmuje wszystkich zobowiązań. Zgodnie z ustawą umorzeniu nie podlegają m.in.:

  • alimenty — zarówno bieżące, jak i zaległe,
  • renty odszkodowawcze, np. z tytułu wywołania choroby, kalectwa lub śmierci,
  • grzywny i inne kary orzeczone przez sąd karny,
  • obowiązek naprawienia szkody oraz zadośćuczynienia za wyrządzoną krzywdę, a także nawiązki,
  • zobowiązania, które dłużnik umyślnie zataił, przez co wierzyciel nie brał udziału w postępowaniu.

Jeżeli główny problem dłużnika stanowią właśnie takie długi, upadłość konsumencka nie przyniesie oczekiwanej ulgi — te zobowiązania trzeba będzie spłacać również po zakończeniu postępowania.

Kiedy upadłość to zły pomysł — i co z powtórnym oddłużeniem

Upadłość konsumencka to narzędzie na trwałą niewypłacalność, a nie na każdy kłopot finansowy. Przy stosunkowo niewielkim zadłużeniu, które da się realnie obsłużyć, konsekwencje postępowania — likwidacja majątku, w tym mieszkania, kilkuletni plan spłaty i jawny wpis w KRZ — mogą okazać się nieproporcjonalne do korzyści. W takiej sytuacji zwykle lepiej negocjować bezpośrednio z wierzycielem: poprosić o rozłożenie długu na raty, wydłużenie terminu spłaty albo częściowe umorzenie odsetek. Wielu wierzycieli woli ugodę niż udział w postępowaniu upadłościowym, z którego może odzyskać niewiele.

Trzeba też pamiętać, że oddłużenie nie jest mechanizmem wielokrotnego użytku. Jeżeli w ciągu 10 lat przed złożeniem wniosku wobec dłużnika prowadzono już postępowanie upadłościowe zakończone umorzeniem całości lub części zobowiązań, sąd co do zasady odmówi ponownego oddłużenia — wyjątkiem są znów względy słuszności lub humanitarne. Wreszcie, wpis o upadłości przez lata wpływa na ocenę wiarygodności finansowej — o tym, jak wygląda droga do finansowania po oddłużeniu, piszemy w tekście o szansach na kredyt po upadłości konsumenckiej.

Odpowiedź na tytułowe pytanie brzmi więc: nie, nie każdy. Upadłość konsumencką ogłosi niewypłacalny konsument — także taki, który sam zawinił swojemu zadłużeniu — ale nie aktywny przedsiębiorca ani osoba, która niedawno przeszła już oddłużenie. A nawet spełniając warunki, warto najpierw policzyć, czy ta droga rzeczywiście się opłaca.

Źródła:

  • Ustawa z dnia 28 lutego 2003 r. — Prawo upadłościowe (ISAP) — isap.sejm.gov.pl
  • Krajowy Rejestr Zadłużonych — portal Ministerstwa Sprawiedliwości — krz.ms.gov.pl
  • Ministerstwo Sprawiedliwości — informacje o upadłości konsumenckiej — gov.pl
Krzysztof Sobczyk
Krzysztof Sobczyk Redaktor ile-to-zł

Zawsze interesowała mnie tematyka finansowa i z nią związałem swoją karierę zawodową. W redakcji ile-to-zl od 2015 roku.

Zobacz także