Inflacja w Polsce w 2026 roku rośnie — komentarz ministra finansów Andrzeja Domańskiego

Inflacja Polska 2026 — aktualne prognozy i przyczyny wzrostu
Inflacja Polska 2026 według najnowszych prognoz Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ma wynieść średnio 3,3% w skali roku. Takie dane znalazły się w kwietniowym raporcie World Economic Outlook. Minister finansów Andrzej Domański trzyma się własnej prognozy inflacji na nieco niższym poziomie, około 3%. To pokazuje, że inflacja w Polsce nadal pozostaje pod wpływem czynników zewnętrznych, mimo działań stabilizujących sytuację w kraju.
Głównym powodem wzrostu inflacji jest drożejąca ropa naftowa. Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie podbija ceny surowców energetycznych na światowych rynkach. W efekcie ceny paliw w Polsce rosną i wpływają nie tylko na koszty tankowania, ale też na ceny transportu, żywności oraz usług.
W odpowiedzi rząd uruchomił program paliwowy, który ma łagodzić wpływ rosnących cen ropy na portfele kierowców i przedsiębiorców. Według szacunków program ten pozwolił ograniczyć tempo wzrostu cen paliw o około 0,5 punktu procentowego. Mimo tego inflacja w Polsce jest wyraźnie wyższa niż jeszcze rok wcześniej.
Jeśli porównać prognozy, MFW zakłada inflację CPI na poziomie 3,3%, a Ministerstwo Finansów liczy na nieco niższy wskaźnik. Ta różnica wynika głównie z odmiennych założeń dotyczących trwania konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz skuteczności krajowych działań osłonowych.
Jak ceny ropy przekładają się na inflację w Polsce
W 2026 roku średnia cena ropy ma wynieść około 82 USD za baryłkę. To wzrost o 19% względem wcześniejszych prognoz. Jeśli jednak konflikt na Bliskim Wschodzie się przedłuży, cena baryłki może dojść nawet do 110 USD. W takim scenariuszu ceny paliw w Polsce mogą wzrosnąć o kolejne 10-15%, a to przełoży się na wyższe koszty transportu i produkcji w całej gospodarce.
Przykładowo, przy cenie ropy 82 USD za baryłkę koszt litra benzyny w Polsce może oscylować wokół 7,20–7,40 zł. Gdyby ceny ropy skoczyły do 110 USD, ceny na stacjach mogłyby sięgnąć nawet 8,50 zł za litr. To bezpośrednio podbija inflację i mocno odbija się na codziennych wydatkach gospodarstw domowych.
Wpływ drożejącej ropy obejmuje też transport towarów, wzrost cen żywności i usług. Każde 10% wzrostu kosztu paliw podbija wskaźnik CPI o ok. 0,2–0,3 pkt proc. Dlatego monitorowanie cen ropy pozostaje ważnym elementem prognozowania inflacji w Polsce.
Komentarz ministra finansów Andrzeja Domańskiego na temat inflacji i gospodarki
Minister finansów Andrzej Domański ocenia, że polska gospodarka wykazuje dużą odporność na kryzysy międzynarodowe. Zwraca uwagę, że nie opieramy się wyłącznie na eksporcie czy konsumpcji wewnętrznej. Ta dywersyfikacja sprawia, że Polsce łatwiej przechodzić przez zewnętrzne wstrząsy, takie jak wojny handlowe czy konflikty zbrojne.
Wojna na Bliskim Wschodzie, szczególnie konflikt z Iranem, mocno zdestabilizowała rynki surowców. Domański zaznacza, że wzrost inflacji w Polsce wynika w całości z czynników zewnętrznych, przede wszystkim ze wzrostu cen ropy. Dodaje, że rządowy program osłonowy na rynku paliw skutecznie ogranicza wpływ tych podwyżek na polskich konsumentów.
Odniósł się też do wypowiedzi ministra finansów USA Scotta Bessenta, który uznał prognozy MFW za zbyt pesymistyczne i stwierdził, że amerykańska gospodarka może rosnąć szybciej, niż przewidują analitycy. Domański nie krytykuje prognoz międzynarodowych instytucji, ale zaznacza, że wojna z Iranem wpłynęła na wszystkie gospodarki, w tym polską. Podkreśla również, że prognozy krajowego resortu finansów i niezależnych instytucji rynkowych stopniowo się do siebie zbliżają, co ma świadczyć o realistycznych założeniach rządu.
Według ministra, Polska nie jest już „gospodarką jednego silnika”. Dzięki zróżnicowanym źródłom wzrostu, od eksportu po popyt wewnętrzny, nawet w czasie globalnych zawirowań krajowa gospodarka pozostaje stabilna.
Prognozy wzrostu gospodarczego Polski na lata 2026-2027
MFW przewiduje, że w 2026 roku PKB Polski wzrośnie o 3,3%, a w 2027 roku o 2,4%. To wyniki zbliżone do prognoz Ministerstwa Finansów, które od miesięcy szacuje wzrost w podobnych granicach. Na tle prognoz globalnych Polska wypada powyżej średniej, światowy wzrost PKB w 2026 roku ma wynieść 3,1% wobec 3,4% w 2025 roku.
Scenariusz pesymistyczny, zakładający przedłużający się konflikt na Bliskim Wschodzie, przewiduje spadek globalnego wzrostu gospodarczego do 2,5%. W takim wariancie zarówno świat, jak i Polska musiałyby liczyć się z wolniejszym tempem rozwoju. Największe zagrożenia to wzrost kosztów energii, pogorszenie nastrojów inwestorów i możliwe przerwy w dostawach surowców.
Wzrost PKB o 3,3% oznacza, że polska gospodarka będzie rozwijać się szybciej niż średnia UE. To może przełożyć się na większe inwestycje krajowe i zagraniczne. Taki wzrost sprzyja też konsumpcji oraz poprawie sytuacji na rynku pracy.
Prognozy rynkowe coraz bardziej zbliżają się do szacunków Ministerstwa Finansów. Analitycy zauważają, że wcześniejsze obawy o recesję czy stagnację w Polsce się nie potwierdziły. Wzrost gospodarczy, choć wolniejszy niż w rekordowych latach, nadal utrzymuje się powyżej średniej unijnej.
Jakie działania podejmuje rząd, by łagodzić skutki inflacji?
W odpowiedzi na wzrost cen paliw i surowców energetycznych rząd wdrożył program paliwowy, który ogranicza skalę podwyżek na stacjach benzynowych. Dzięki temu wzrost cen został wyhamowany o około 0,5 pkt proc. Program obejmuje m.in. czasowe ograniczenia marż detalicznych i hurtowych, a także wsparcie dla przewoźników oraz przedsiębiorstw transportowych.
Równolegle rząd prowadzi działania, których celem jest stabilizacja cen podstawowych produktów i wsparcie gospodarstw domowych najbardziej narażonych na wzrost kosztów życia. Zwiększono limity dofinansowań do energii i paliw oraz uruchomiono mechanizmy ochronne dla rodzin o niskich dochodach.
Polityka fiskalna i budżetowa koncentruje się na ograniczeniu deficytu sektora finansów publicznych oraz inwestycjach w infrastrukturę. Rząd monitoruje sytuację na rynku surowców energetycznych, zarówno ropy, jak i gazu. Na bieżąco analizowane są potencjalne zagrożenia dla stabilności cen i bezpieczeństwa energetycznego kraju.
Duże znaczenie ma też dokładna obserwacja kursów walut, bo osłabienie złotego może dodatkowo podbijać inflację. Zachęcam, by korzystać z przelicznika walut na ile-to-zl.pl, który umożliwia szybkie sprawdzenie aktualnych kursów i lepszą kontrolę domowego budżetu.
Rząd deklaruje gotowość do dalszych działań interwencyjnych, jeśli sytuacja na rynkach surowcowych się pogorszy. Monitorowana jest również skuteczność wdrożonych programów osłonowych. Dlatego warto na bieżąco śledzić zarówno zmiany kursów walut, jak i ceny paliw, korzystając z narzędzi dostępnych na ile-to-zl.pl.
