środa, 21 października 2026
USD 3,8889 zł EUR 4,3641 zł CHF 4,7167 zł GBP 5,2112 zł CZK 0,1797 zł
Emerytury i Renty

Polski system emerytalny na 38. miejscu na świecie — co to oznacza dla oszczędzających?

Polski system emerytalny na 38. miejscu na świecie — co to oznacza dla oszczędzających?

Polska zajęła 38. miejsce wśród 55 krajów w rankingu Marsh CFA Institute Global Pension Index 2026, którego wyniki opisano 20 października. Nasz system emerytalny zdobył 58,4 pkt na 100 możliwych, wobec 57 pkt rok wcześniej — to najlepsza nota od 2011 r., gdy Polska pierwszy raz trafiła do zestawienia. Mimo wyższej punktacji spadliśmy w tabeli z 36. na 38. pozycję. Badanie prowadzi od 2009 r. firma doradcza Marsh, wcześniej działająca pod marką Mercer, razem z CFA Institute, czyli międzynarodową organizacją analityków finansowych, oraz Monash Centre for Financial Studies.

Co właściwie mierzy ten ranking?

Oceny oparto na ponad 50 szczegółowych wskaźnikach, składających się na trzy obszary. Pierwszy to „adekwatność” — czy przyszłe emerytury zapewnią odpowiedni poziom życia. Polska dostała tu 60,2 pkt i poprawiła ocenę sprzed roku. Ten obszar waży najwięcej w ogólnym wyniku: 40 proc.

Drugi to „trwałość”, czyli zdolność systemu do finansowania świadczeń w długim okresie, przy starzeniu się społeczeństwa i zmianach na rynku pracy. Jej waga wynosi 35 proc. Trzeci obszar to „integralność” — jakość regulacji, nadzoru, zarządzania i ochrony uczestników systemu.

Najsłabszy punkt: trwałość

W trwałości Polska uzyskała zaledwie 45,6 pkt, a wynik nieznacznie się pogorszył w porównaniu z poprzednią edycją. To najniższa z trzech naszych ocen i jednocześnie obszar z drugą największą wagą w rankingu.

Najwyżej oceniono polską integralność — 73,3 pkt, i właśnie tutaj odnotowano największy postęp. Autorzy badania zwracają jednak uwagę, że wysoka ocena instytucji i nadzoru nie wystarcza do zrównoważenia słabości wynikających z demografii i sposobu finansowania świadczeń. Dobrze nadzorowany system nie przestaje być systemem, w którym na jednego emeryta pracuje coraz mniej osób. Podobnie wygląda sytuacja polskich finansów publicznych, z których dopłacane są świadczenia.

Dlaczego lepsza nota, a niższe miejsce?

Punkty rosną, ale pozycja spada, bo inne kraje poprawiły się szybciej. Polska pozostaje w kategorii „C”. Wyżej w tej samej grupie oceniono m.in. Tajwan z wynikiem 59,7 pkt. Lepsze noty uzyskały też państwa z grupy „C+”: Kazachstan, Hiszpania, Kolumbia, Panama, Stany Zjednoczone, Dominikana, Malezja i Chiny.

Kto jest na szczycie, a kto na końcu

Ranking wygrały Niderlandy z wynikiem 85,8 pkt. Kolejne miejsca zajęły Dania, Islandia i Singapur. Po raz pierwszy w historii indeksu sześć państw otrzymało najwyższą ocenę „A”, przyznawaną systemom z co najmniej 80 pkt — do wcześniejszej piątki liderów dołączyła Australia.

Na końcu zestawienia znalazła się Argentyna z 43,7 pkt. W najniższej kategorii „D” są także Filipiny, Indie i Turcja. Raport wyróżnia osobno Austrię, która mimo wysokiej zamożności zajęła 43. miejsce z wynikiem 56,9 pkt — jej wypłacalność oceniono na 23,9 pkt, najsłabiej w całym badaniu. Bogactwo kraju samo z siebie nie gwarantuje więc wysokiej oceny systemu emerytalnego.

Co eksperci zalecają Polsce

Rekomendacje z raportu dotyczą w większości oszczędzania poza ZUS:

  • zwiększenie udziału pracowników w Pracowniczych Planach Kapitałowych (PPK), czyli programie, do którego dopłacają pracodawca i państwo;
  • rozwój dobrowolnego oszczędzania w ramach kont emerytalnych IKE i IKZE, które dają ulgi podatkowe;
  • wzmocnienie minimalnego wsparcia dla najuboższych emerytów;
  • zachęty do dalszej pracy po osiągnięciu wieku emerytalnego;
  • elastyczne modele łączenia zatrudnienia z częściowym pobieraniem emerytury.

Co to oznacza dla osób oszczędzających na emeryturę?

Ocena adekwatności na poziomie 60,2 pkt na 100 i trwałości na 45,6 pkt to w praktyce informacja, że świadczenie z ZUS zostało uznane za zabezpieczenie częściowe, a presja demograficzna będzie z czasem rosła, nie malała. Dlatego większość rekomendacji dla Polski idzie w stronę trzeciego filara i dłuższej pracy, a nie podnoszenia emerytur z systemu publicznego.

Trzy rzeczy do sprawdzenia w swoich dokumentach: czy jesteś zapisany do PPK u obecnego pracodawcy i ile zgromadziłeś na rachunku; jaką prognozę emerytury pokazuje twój profil w ZUS i jaki to procent dzisiejszego wynagrodzenia; czy masz konto IKE lub IKZE i ile faktycznie wpłaciłeś na nie w tym roku, a nie ile zamierzałeś. Limity roczne na kontach IKE i IKZE przepadają — niewykorzystanego limitu nie przeniesiesz na kolejny rok.

Krzysztof Sobczyk
Krzysztof Sobczyk Redaktor ile-to-zł

Zawsze interesowała mnie tematyka finansowa i z nią związałem swoją karierę zawodową. W redakcji ile-to-zl od 2015 roku.

Zobacz także