piątek, 17 lipca 2026
USD 3,7951 zł EUR 4,3420 zł CHF 4,7060 zł GBP 5,1019 zł CZK 0,1795 zł
Waluty i Wymiana Walut

6. dzień bombardowań Iranu — złoty słabnie, euro powyżej 4,33 zł

6. dzień bombardowań Iranu — złoty słabnie, euro powyżej 4,33 zł

Bombardowania Iranu szóstą dobę — rynki finansowe pod presją

Trwa szósty dzień amerykańskich nalotów na Iran. Pomimo podpisanego miesiąc temu wstępnego porozumienia pokojowego Stany Zjednoczone kontynuują operacje militarne, niszcząc mosty i paraliżując bazy wojskowe. Dla rynków walutowych to sygnał, który trudno zignorować — rosnąca niepewność geopolityczna obniża apetyt inwestorów na ryzykowne aktywa, a do takich zalicza się polski złoty.

Na razie rynek ropy naftowej reaguje względnie spokojnie, ale sytuacja może się zmienić z dnia na dzień. Drożejące paliwa mają bezpośredni wpływ na Polskę — pogarszają bilans handlowy (Polska importuje większość surowców energetycznych) i podsycają presję inflacyjną, czyli ryzyko szybszego wzrostu cen w sklepach i na stacjach benzynowych.

Kurs euro powyżej 4,33 zł — skala osłabienia złotego

W piątek rano kurs euro wzrósł o 0,3 grosza i osiągnął poziom 4,3349 zł. Dzień wcześniej europejska waluta podrożała o niespełna grosz. Przez poprzednie trzy dni rynek próbował korygować lipcowe osłabienie złotego, ale bez większego powodzenia. Euro na dobre zadomowiło się powyżej linii 4,33 zł.

Jak wygląda sytuacja na innych parach walutowych? Kurs dolara amerykańskiego utrzymuje się na poziomie 3,7866 zł — na razie bez wyraźnego ruchu. Kluczowy opór techniczny leży w strefie 3,80–3,81 zł. Gdyby dolar przebił tę barierę, byłby to sygnał dalszego osłabienia polskiej waluty.

Frank szwajcarski — tradycyjna „bezpieczna przystań” w czasach niepokoju — podrożał do prawie 4,70 zł. Z kolei funt szterling, po tym jak dzień wcześniej osiągnął 5,1158 zł (najwyższy poziom od stycznia 2025 roku), lekko się cofnął do okolic 5,10 zł.

Dlaczego złoty jest szczególnie narażony na konflikty zbrojne

Złoty należy do grupy walut rynków wschodzących (ang. emerging markets). Duzi globalni inwestorzy traktują takie waluty jako bardziej ryzykowne niż dolara czy franka. W momencie wybuchu konfliktu lub jego eskalacji kapitał ucieka z tych rynków do „bezpiecznych przystani” — właśnie do dolara, franka czy złota (kruszcu). Złoty traci, nawet jeśli sam konflikt toczy się tysiące kilometrów od Polski.

Dodatkowym czynnikiem uderzającym w złotego jest tąpnięcie w sektorze półprzewodników (firm produkujących chipy komputerowe). W ostatnich dniach wyceny tych spółek — mocno rozciągnięte po wielomiesięcznej hossie napędzanej sztuczną inteligencją — gwałtownie spadły. Wywołało to ostre spadki na giełdach w Azji i wyraźne, choć mniejsze, zniżki na Wall Street. Taki globalny „risk off” (ucieczka od ryzyka) dodatkowo osłabia waluty krajów takich jak Polska.

RPP kontra EBC i Fed — rozbieżność w polityce stóp procentowych

Przeciwko złotemu działa też rozbieżność w polityce pieniężnej. Rada Polityki Pieniężnej (RPP, czyli organ NBP decydujący o stopach procentowych w Polsce) utrzymuje nastawienie „gołębie” — czyli skłania się raczej ku obniżkom stóp lub utrzymaniu ich na obecnym poziomie.

Tymczasem rynki wyceniają zupełnie inny scenariusz za granicą. W przypadku Europejskiego Banku Centralnego (EBC) rynek terminowy zakłada niemal dwie podwyżki stóp o 25 punktów bazowych (0,25 punktu procentowego) do końca 2026 roku. Rezerwa Federalna (Fed, czyli amerykański bank centralny) ma wg tych wycen podnieść stopy raz.

Co to oznacza w praktyce? Wyższe stopy procentowe za granicą przyciągają kapitał — inwestorzy wolą lokować pieniądze tam, gdzie zarobią więcej na odsetkach. Jeśli RPP utrzymuje niskie stopy, a EBC i Fed je podnoszą, złoty staje się relatywnie mniej atrakcyjny. Pieniądze wypływają z Polski, a kurs euro i dolara rośnie.

Co dalej — prognozy analityków i analiza techniczna

Analitycy PKO BP w piątkowym raporcie wskazali na ryzyko dalszej eskalacji konfliktu irańskiego. Ich zdaniem może to skłaniać inwestorów do zamykania pozycji w ryzykownych aktywach przed weekendem. Prognozują, że kurs EUR/PLN utrzyma się powyżej 4,33 zł, a kurs dolara (USD/PLN) może wzrosnąć w okolice 3,80 zł pod koniec piątkowej sesji.

W dłuższej perspektywie sygnały techniczne (analiza wykresów) nie napawają optymizmem. Euro wybiło się górą z wiosennej konsolidacji (okresu, gdy kurs poruszał się w wąskim zakresie). Najbliższy cel wskazywany przez analityków to strefa 4,38–4,40 zł za euro. Gdyby kurs przebił 4,40 zł, oznaczałoby to odwrócenie trendu spadkowego, który trwał od 2022 do 2025 roku — a więc fundamentalną zmianę na rynku walutowym.

Jest jednak jeden pozytywny sygnał: kurs EUR/USD (euro do dolara) od końcówki czerwca powoli rośnie, w piątek osiągając 1,1450 USD. To oznacza, że dolar nie umacnia się wobec euro, co częściowo amortyzuje presję na złotego. Gdyby dolar rósł jednocześnie wobec euro i wobec złotego, sytuacja byłaby znacznie gorsza.

Na co zwrócić uwagę w najbliższych dniach

Kluczowe czynniki, które mogą wpłynąć na kurs złotego w nadchodzącym tygodniu:

  • Rozwój sytuacji w Iranie — dalsze bombardowania lub eskalacja (np. groźba blokady cieśnin morskich) będą osłabiać złotego. Zawieszenie broni lub deeskalacja mogą przynieść ulgę.
  • Ceny ropy naftowej — na razie ropa reaguje spokojnie, ale zablokowanie szlaków transportowych (np. Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa ok. 20% światowej ropy) wywindowałoby ceny paliw i uderzyło w złotego.
  • Decyzje EBC — rynki czekają na kolejne sygnały z Europejskiego Banku Centralnego. Podwyżka stóp w strefie euro pogłębi różnicę wobec Polski i dodatkowo osłabi złotego.
  • Sektor technologiczny — dalsze spadki na giełdach w sektorze półprzewodników mogą podtrzymać nastrój „ucieczki od ryzyka”.

Dla osób planujących wymianę walut oznacza to, że kupno euro czy franka jest teraz droższe niż jeszcze kilka tygodni temu. Warto śledzić aktualne kursy i historię zmian na ile-to-zl.pl, aby wybrać optymalny moment na transakcję.

Krzysztof Sobczyk
Krzysztof Sobczyk Redaktor ile-to-zł

Zawsze interesowała mnie tematyka finansowa i z nią związałem swoją karierę zawodową. W redakcji ile-to-zl od 2015 roku.

Zobacz także